Ja jak zwykle tylko na momencik.
W tym tygodniu gonie jak szalona po mieszkaniu i nie wiem w co ręce włożyć.Dziś na szczęście mam troche luzu .Postanowiłam sobie że już dziś tylko sprzątanie, i ewentualnie pakowanie aniołów.
A jutro od rana będę na kiermaszu w mojej mieścinie ,zostałam zaproszona więc nie wypadało odmówić ;))
W niedziele kolejny kiermasz, za bardzo sie do niego nie przygotowałam bo dopiero w poniedziałek dostalam wiadomość ze mogę w nim wziąść udział.Więc bedzie co bedzie mam troche aniołów ,królasów też ostatnio troche przybyło i kurczaków.Niestety broszek nie udało mi sie doszyć.
Takie oto baletnice ostatnio powstały


A ile sie nawściekałam przy tych wstążkach to tylko ja wiem

Oraz tradycyjnie już króliczki wybrałam tylko te dwa gdyż inaczej niż zwykle uszyłam ubranko .
Pozatym jestem bardzo zadowolona z efektu więc sie postanowiłam pochwalic ;))


Pozdrawiam Was serdecznie ;)
Śliczne te baletnice:) Króliczki też piękne:)
OdpowiedzUsuńBaletniczki cudne! A króliczki w nowych wdziankach wygladają super słodko:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWszystko śliczniusie i baletniczki i królisie :) Pozdrawiam cieplutko :***
OdpowiedzUsuńSuper baletnice, a domyślam się, że wstążeczki ciągle się zsuwały... ;) Nowe stroje dla króliczków są świetne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Masa solna to super sprawa. Aniołki i inne różności wychodzą Ci przecudne :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
http://aniolkoweprobowanie.blogspot.com/
A ja kocham te Twoje anioły!!!!
OdpowiedzUsuńCudeńka i głupot nie gadam mimo, żem w ciąży ;)